-->

niedziela, 20 września 2015

Czyżby...reaktywacja?!

Tak, tak, tytuł posta chyba mówi sam za siebie! Pewnie to niewiarygodne, nawet dla mnie samej, bo sama straciłam już nadzieje co do tego opowiadania. Jednak natrafiłam dzisiaj na nieskończony (wciąż) rozdział, przeczytałam go i stwierdziłam, że chyba nie mogę tego tak zostawić. Obiecałam sobie na początku, że pociągnę go do końca, a już ponad połowa jest za mną. Może i pozapominałam parę rzeczy związanych z tą serią, ale to nie kłopot, by wejść na wikię i sobie przypomnieć. Posłuchałam sobie openingów z serii, obejrzałam arty i aż łezka się w oku zakręciła. Czas zebrać w sobie motywację i ruszyć z tym dalej!


Niestety nie powiem Wam dokładnie, kiedy pojawi się nowy rozdział, Trochę mam już napisane, więc ciąg dalszy nie powinien być problemem. Chodzi tu jednak o to, że uczęszczam teraz do szkoły farmaceutycznej, przede mną sporo nauki i odpowiedzialności w przygotowaniu się do tego zawodu, więc systematyczności w dodawaniu rozdziałów nie mogę obiecać. Czas jednak zawsze się znajdzie, prawda? Nie samą nauką żyje człowiek.


Przede wszystkim chciałabym Wam podziękować. Dziękuje za to, że wciąż odwiedzacie tego bloga, komentujecie, pytacie o ciąg dalszy. To dla mnie bardzo motywujące i ważne, wiedzieć że ktoś interesuje się tym, co tutaj oferuję. Miło zobaczyć takie komentarze, od razu pojawia się uśmiech na twarzy. Jeszcze raz bardzo Wam dziękuje i mam nadzieje, że wciąż pozostaniecie tutaj razem ze mną i wytrzymacie moje humory oraz wspomnianą wcześniej niesystematyczność.


Otwieram Worda. Czas napisać parę zdań dla rozgrzewki. Mam nadzieje, że niedługo ukończę ten rozdział, będzie w nim wiele ciekawych rzeczy.


Pracuję jeszcze nad jednym opowiadaniem, związanym z uniwersum One Piece. Jak tylko pojawią się jakieś konkrety, mogę poinformować zainteresowanych.


Uff, myślę że wystarczy tej przemowy. I tak mieliście sporo do czytania. Dziękuje za dotrwanie do końca i mam szczerą nadzieję, że już niedługo zobaczymy się tutaj ponownie, już z nowym rozdziałem.


Do zobaczenia! 

5 komentarzy:

  1. Kira-chan, nawet nie wiesz jaka jestem szczęśliwa! Kocham Twoje opowiadnia i dzisiaj akurat zaczęłam je czytać od początku, a tu taka niespodzianka! :D Teraz mam wielkiego banana na ustach i już nie mogę się doczekać nowego rozdziału ^^ Daj z siebie wszystko! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak!!!! Od dawna czekałam na nowiutki rozdzialik!! Nie moge sie doczekać :D powodzenia~~

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam za Ciebie kciuki, żebyś dała radę pisać dalej i czekam na kolejny rozdział! I to od daaawna, zresztą :D

    OdpowiedzUsuń
  4. I co z reaktywacją? :( ciągle czekamy ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. No serio? ;-; Znalazłam zajebistego bloga o klanie Nura i widzę, że został zawieszony ;-; no za jakie grzechy?! Jenny: Nie dramatyzuj.
    Cii, mniejsza Kira uwielbiam twój blog, przeczytałam wszystko od deski do deski (a raczej od linijki do linijki) i mimo, że ponad od roku nie wrzucasz niczego to ja tu czekam *.* Historia Wakany, Rihana i całej ekpipy musi przecież zostać skończona *.* Prooszę daj jeszcze jakiś znak życia ^^ To tyle ode mnie. Pozdrawiam i czekam na rozdział ^^

    OdpowiedzUsuń